Jak NIE przygotowywać się do podróży dookoła świata – ucz się na naszych błędach


Jesteśmy z Magdą mistrzyniami przygotowań. Do wyjazdu szykujemy się od ponad roku i… nadal jesteśmy w Polsce :). Wydawało nam się, że ogarnięte i zorganizowane z nas dziewczyny, jak się okazuje: nic bardziej mylnego! Nad mapą siedziałyśmy godzinami i zachwycałyśmy się każdym zakątkiem świata. Zgubiły nas euforia i brak krytycznego myślenia ;).

Na spotkaniach podróżniczych wszyscy opowiadają o magicznych miejscach, wspaniałych ludziach, pysznych potrawach i niezapomnianych przygodach. Nikt nie opisuje przygotowań, którym najpewniej większość wyjeżdżających poświęca długie godziny. Na czym się skupić? Co sobie odpuścić?

Postanowiłyśmy napisać artykuł, w którym opiszemy nasze podstawowe błędy, mamy nadzieję, że dzięki temu uda się Ci ich uniknąć i Twoje przygotowania pójdą sprawniej.

  1. Wyznacz KONKRETNĄ trasę.

Naszym błędem była zbyt duża elastyczność. Wyszłyśmy z założenia, że gdzie się nie znajdziemy, to i tak będzie pięknie. Oczywiście miałyśmy słuszność, ale dzięki temu podejściu nasza lista w szczytowym momencie zawierała 16 państw, które chciałyśmy odwiedzić zaledwie w rok!

Biorąc pod uwagę, że organizm po przebytym locie musi odpocząć około dobę, dalej musi dostosować się do miejscowej wody i diety, to trzeba przyznać, że chciałyśmy zapewnić naszym ciałom niezłą rewolucję ( dosłownie!).

Kolejna rzecz- tydzień, czy dwa spędzone w jednym miejscu, to mało. Zwłaszcza w sytuacji, kiedy nasz program zakładał pomoc w lokalnych organizacjach potrzebujących wolontariuszy. Mission impossible.

Często mniej znaczy więcej, warto o tym pamiętać planując dłuższą wyprawę ;). Czego nie zobaczysz tym razem, zobaczysz następnym.ae34202429d22c3e015521c8afc2bd9a

  2. Określ DATĘ wyjazdu

Nie mów: za rok odwiedzę Nepal, albo za parę miesięcy odwiedzę znajomego w Wietnamie. Powiedz: odwiedzę Nepal we wrześniu 2017, w styczniu tego roku jadę w odwiedziny do znajomego w Wietnamie. Nakreślenie sobie daty, to przysłowiowy nóż na gardle. Planowanie zaczyna iść sprawniej, trochę jak na studiach, tuż przed sesją:). Stwarzasz sobie listę zadań i systematycznie wykreślasz z niej przerobione pozycje. Kiedy data Twojej wyprawy jest nieokreślona, czas rozciąga się jak guma od gaci- dni płyną, a Tobie się wydaje, że zaraz, za momencik wyjedziesz, tylko jeszcze zrobisz to i owo. Postawienie siebie samego pod ścianą, podanie daty wylotu działa często motywująco. Sprawdziłyśmy: kiedy powiedziałyśmy sobie, że w podróży mamy być już w październiku 2017, nasze przygotowania ruszyły pełną parą.

3. Obierz CEL podróży.

Czy chcesz zwiedzić kraje ze swojej listy? Tylko? Będąc w tylu miejscach możesz zrobić coś więcej! Niektórzy pokonują bariery ciała i przejeżdżają świat na rowerze, inni jadą pomagać misjom, a jeszcze inni objeżdżając świat pokazują dzieciakom w różnych zakątkach globu przygody Bolka i Lolka, wyświetlane na kawałku prześcieradła.

Zachęcamy: obierz cel!

My ruszamy w świat z chęcią działania w lokalnych organizacjach potrzebujących wsparcia wolontariuszy. W zapasie mamy coś ekstra! Chcemy prowadzić warsztaty, bez ograniczeń wiekowych. Z zainteresowanymi poprowadzimy zajęcia artystyczne w oparciu o polską sztukę ludową. Realizując swoje marzenie, z podróży przywieziemy także materiał video- będziemy pytać ludzi na całym świecie jakie są ich marzenia. Nagrania złożymy w jedną całość- dokument,  który mamy nadzieję mile zaskoczy zarówno Ciebie jak i nas :).

4.Sprawdź POGODĘ

Wybierając kierunek wyprawy zapoznaj się z lokalnymi warunkami atmosferycznymi. Czasami nieświadomie możesz władować się w najbardziej upalny okres w danym regionie, a wystarczyłoby kupić bilety, dwa miesiące później, żebyś radośnie zwiedzał wybrany kraj nie umierając z gorąca i nie zalewając się potem. Czytaj blogi podróżnicze lub pisz zapytania do osób, które już wcześniej odwiedzały interesujące Cię kraje! Pierwotnie chciałyśmy rozpocząć podróż od Alaski, po zapoznaniu się z pogodą, wyruszamy z drugiej strony Globu. jako pierwszy powitamy: Nepal.

  1. Zredaguj BIZNESPLAN

Podróż, to żaden bizes, ale pochylić się nad jej wydatkami trzeba. Nie mów sobie„ 20 tysięcy wystarczy.”Poświęć tematowi parę dni. Rozpisz sobie na co możecie potrzebować pieniądze np. bilety lotnicze, kolejowe, autobusy etc., szczepionki, wizy, pieniądze na podstawowy sprzęt- ciepłe gatki, dobre buty, deszczoodporną kurtkęitp. Znając podstawowe wydatki możesz słusznie ocenić, czy suma o której wstępnie myślałeś jest wystarczająca.

  1. OSZCZĘDZAJ

Oszczędzaj na każdym kroku. Nie kupuj kolejnych ciuchów, nie oblewaj imprez morzami alkoholu i nie przejadaj kasy. To podstawowe punkty na których możesz zaoszczędzić pieniądze.

Niektórzy mówią, że przed wyprawą udało im się zebrać spore fundusze, bo sprzedali np. samochód. Co jeśli samochodu nie masz, a jedyne co mógłbyś sprzedać to rozstrojona gitara, która ma wielką wartość sentymentalną- nie przeliczalną na złotówki? Zaciskaj pasa i za każdym razem,kiedy sobie czegoś odmawiasz, powtarzaj sobie,że jesteś krok bliżej do zrealizowania marzenia. Nasze słoiki z oszczędnościami rosną! Są ciężkie jak wiadro czereśni i aż żal będzie nam je odpieczętować tuż przed wyjazdem.

217c3cc2257e5bb9c76f1c01dbb0de24

  1. Nie bój się PROSIĆ

Potrzebujesz kurtki lub butów? Nie bój się napisać do producentów odzieży z prośbą o wsparcie. Oczywiście jest duże prawdopodobieństwo, że Ci odmówią, ale jeśli nie zapytasz, sam pozbędziesz się szansy.

Polecamy także promowanie swoich pomysłów na stronach crowdfundingowych.

  1. Nie działaj ANONIMOWO

Podziel się z innymi swoimi doświadczeniami. Załóż konto na facebooku lub instargramie. Zacznij pisać bloga, pozwól innym podróżować razem z Tobą nawet w formie wirtualnej. Posty publikuj systematycznie, bo każda zwłoka będzie dla Ciebie odczuwalna.

Uważaj jednak jakiej nazwy używasz, bo nieprzemyślana może budzić kontrowersje…

Razem z Magdą pracując w sklepie odzieżowym rozmawiałyśmy o tym, co chciałybyśmy robić w życiu. Podróżować, pomagać ludziom i zwierzętom, zajmować się sztuką- wydawać by się mogło: mrzonki. Któregoś dnia Magda przyszła do pracy i powiedziała, że znalazła słowa Walta Disneya „ If you can dream it, you can do it”. To był impuls: postanowiłyśmy wyruszyć w świat. Wymyśliłyśmy cel, trasę i nazwę: Disney was right expedition. Zaczęłyśmy prowadzić bloga i facebooka pod taką nazwą, a już po krótkim czasie zaczęły dochodzić nas głosy sprzeciwu. Czy w 100% zgadzamy się z osobą Walta Disneya?! Z jego światopoglądem? Z jego postawą na scenie politycznej? Czy zainteresowała nas jego biografa?! Czy jesteśmy pewne, że cytujemy jego słowa?Na każde z tych pytań mogłyśmy odpowiedzieć:nie. Nie przeczytałyśmy jego biografii i nie znałyśmy jego postaw zarówno społecznych jak i politycznych. Byłyśmy zachwycone prostotą jego stwierdzenia i zaczęłyśmy działać pod wpływem słów i emocji. Okazało się ,że występując pod nazwą, musisz być gotowy, że ludzie będą ją interpretować, nie zawsze w taki sposób  jaki Tobie wydawałby się oczywisty- to bardzo ważna lekcja.

Ostatecznie, po roku (!), do zmiany nazwy projektu przekonał nas głos, że nielegalnie posługujemy się nazwiskiem artysty. Oczywiście nasz projekt nie czerpał z tego żadnych korzyści finansowych, oskarżenia były spore, a my zamiast skupiać się nad samą wyprawą, dyskutowałyśmy nad jej nazwą. Postanowiłyśmy to zmienić . Zaczęłyśmy szperać w Internecie. Większość blogów podróżniczych swoją nazwą nawiązywała do „ Where is…?” „ Where is Krzysiek”, „Where is Alfred?”, „ Where is Anka?”. Najpewniej w świecie, podróżują, przeżywają niezapomniane chwile i zaczynają rozumieć świat. A my jesteśmy tutaj, w ciemnej dupie. Wciąż niezorganizowanie, z puchami na pieniądze, które zapełniają się wolniej niż zakładałyśmy, chociaż odkładamy każdy grosz, zwarte i gotowe do wyjazdu… wciąż jesteśmy tutaj ;).

We are here expedition”- taką nazwę przybrałyśmy około północy 9 grudnia 2016.

Tak naprawdę chodziło o to, że chcemy działać lokalnie, w każdym miejscu. Naszym wyjazdem chcemy pokazać, że gdziekolwiek nie wyruszymy, nasze ręce będą przydatne do pomocy, trzeba tylko chcieć coś zrobić. „We are here”- mówi też o dzisiejszych czasach- będąc w jednym miejscu można działać globalnie- poprzez radio, telewizję i Internet. „We are here” kojarzy nam się także z oznaczeniem na mapie, kiedy jesteś turystą, jesteś w nowym miejscu, a małe kółeczko na mapie pozwala Ci się odnaleźć w nowej przestrzeni. Znajdujesz nadrukowany punkt: „ you are here” ,czujesz się od razu bezpieczniej i za chwilę, pewniej obierasz nowy kierunek drogi.

Prosta  nazwa, bez zbędnego powoływania się na kogoś, czy na czyjeś ideologie.

  1. Dbaj o stronę WIZUALNĄ

Jeśli dzielisz się z innymi wspomnieniami z podróży dodawaj tylko najlepsze zdjęcia. Nieudane kadry, czy poruszone fotki najlepiej wrzucaj do kosza.Co ważne: dbaj o spójność strony wizualnej fb, instagrama i bloga.

  1. Ciesz się z tego, co MASZ

Nie udało Ci się zebrać potrzebnej sumy? Nie martw się, nam też :). Nie poddawaj się jednak! Jeśli trzeba okrój odrobinę plan, pakuj plecak i jedź w świat. Powodzenia!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s