Nasza krótka historia


We are here – expedition czyli Magda i Joanna, które niedługo wybierają się w roczną podróż dookoła świata.

Jesteśmy dwiema dziewczynami z Poznania (Aśka od zawsze, a ja od jakieś czasu). Studiując wierzyłyśmy, że nasze wejście w „dorosłość” będzie niezwykle proste i że bez problemów znajdziemy prace w naszych profesjach. Niestety rzeczywistość okazała się dla nas zgoła rozczarowująca. Szukając pracy dowiedziałyśmy się, że ja mogę teraz z tytułem magistra sprzątać teatry i Domy Kultury, a Aśka tapetować mieszkania (ja skończyłam kulturoznawstwo, a Aśka malarstwo). I to by było właściwie na tyle, jeśli chodzi o nasze myślenie, że po naszych studiach będziemy mieć niesamowite życie. A poza tym, żadna z nas nie potrafi usiedzieć dłużej w jednym miejscu i w jednej pracy. Na całe szczęście nic nie dzieje się bez przyczyny.

Przeznaczenie (czy jakkolwiek tą dziwną siłę nazwiemy) sprawiło, że mogłyśmy się wreszcie spotkać. Obydwie (właściwie jeśli doliczyć nasze depresje, spowodowane rozczarowaniem światem – to we cztery) zaczęłyśmy pracę w sklepie odzieżowym, gdzie się poznałyśmy. Każdego dnia w tej monotonnej pracy, obsługiwałyśmy klientów i układałyśmy sterty brzydkich ubrań. Połączyło nas jednak na dobre narzekanie jak to nam się nie podoba nasze teraźniejsze życie – wierz mi, był taki czas kiedy byłyśmy w tym najlepsze. Ile razy w ciągu dnia można powtarzać, że nienawidzi się swoje pracy? Przybywam z odpowiedzią – nawet średnio co pięć minut w ciągu dwunastogodzinnego dnia pracy.  Z czasem (po paru dniach) okazało się, że mamy ze sobą jednak więcej wspólnego, podobne marzenia, plany, uwielbienie do zwierząt i totalne nieogarnięcie życiowe. Praca bardzo szybko stała się dla nas tylko niezbyt trafionym tłem i wznieciła w nas lekki bunt i potrzebę zmian. Najpierw totalnie absurdalnie zaczęłyśmy mówić o podróży dookoła świata, nie minął nawet miesiąc, a podróż przestała być naszym marzeniem, stała się planem.

10444421_453403414817397_1622130211032758376_n

PIERWSZY NIEŚMIAŁY KROK

Był rok 2015, miesiąc sierpień. Zrobiłyśmy coś co naukowcy zapewne nazwaliby eksperymentem społecznym – mianowicie zamieszkałyśmy razem w jednym z poznańskich mieszkań. Chciałyśmy zobaczyć jak to jest spędzać ze sobą naprawdę bardzo dużo czasu – te wszystkie noce, poranki, gorsze i lepsze humory. Zastanawiałyśmy się czy wyjdziemy z tego cało, czy może jednak którejś nocy, jedna z nas chociaż trochę poddusi tą drugą poduszką, a może już zawczasu zamontować sobie zamek w pokoju? Rok pod wspólnym dachem obył się bez walk, wyrywania włosów, pogryzień (poniżej wspomnienie o dwójce takich jednych co nas gryźli) czy podjadania obiadów (a to najgorsze co można zrobić). Mieszkało nam się dobrze, najpierw we dwie, a potem jeszcze z dwojgiem lokatorów – Szogunem i Bestią – naszymi uratowanymi jeżami, z którymi spędziłyśmy zimę. Już mogłoby się wydawać, że się zbyt zasiedziałyśmy, ale postanowiłyśmy opuścić nasze mieszkanie i zacząć prawdziwe przygotowania do naszej podróży.

KIM JESTEŚMY?

Łączy nas to, że obie jesteśmy równie nieogarnięte, z bałaganem w głowie wiecznie pełnej miliarda pomysłów, zapominalskie z popisanymi na rękach wiadomościami do siebie, które czasem ciężko rozszyfrować i listami na biurku (albo pochowanymi w kieszeniach) co jeszcze trzeba zrobić. I jakimś cudem jednak, mimo całego wokół chaosu wszystko udaje nam się ogarnąć.

Jesteśmy duetem idealnym, czego jedna nie potrafi, druga już to umie, o czym jedna nie wie, druga już to zna. Magda skrajnie nie gromadzi, Aśka skrajnie wszystko zbiera. Dopełniamy się i hamujemy nawzajem, kiedy zachodzi tak potrzeba, motywujemy się i studzimy zbyt szalone pomysły. Gdyby nie ta pierwsza ta druga nigdy by pewnie  w podróż nie wyruszyła.