Odkładanie pieniędzy na podróż


JAK UZBIERAĆ PIENIĄDZE NA PODRÓŻ?!

To jest druga próba podjęta przez nas. Za pierwszym razem kiedy starałyśmy się, choć trochę odłożyć na podróż, mieszkałyśmy jeszcze razem w Poznaniu – mimo oszczędzania niewiele z tego zbierania wyszło. Rzucenie pracy i szukanie nowej, lepszej nie wchodziło w grę, bo wiedziałyśmy, że przed podróżą i tak będziemy musiały wyjechać na emigrację zarobkową gdzieś w Europę.

Jak totalna życiowa pokraka ma  uzbierać na podróż? Nie jestem kobietą biznesu (Aśka w biznesie jest jeszcze gorsza ode mnie), pozbywając się rzeczy z szafy, miałyśmy je sprzedawać, chociażby za jakieś minimalne grosze – właściwie wszystkie rozdałyśmy… W tym przypadku, niemożność uzbierania pieniędzy nie jest spowodowana tym, że nie umiem oszczędzać – umiem i to jeszcze jak. Mój brak talentu do posiadania większych sum pieniędzy polega na tym, że ja ich po prostu nie umiem zarabiać. Pieniądze nigdy nie były dla mnie jakoś bardzo ważne, i zarabianie dużych sum pieniędzy z reguły nie leży w mojej naturze. W każdym bądź razie, pojawił się główny problem w naszym planowaniu podróży – jak to zrobić, żeby jednak trochę zarobić? Sprzęt podróżniczy jest, nie ma co się oszukiwać, dość kosztowny i tutaj raczej nie ma co robić zakupów po najtańszej linii, bo te rzeczy będą z nami przecież przez całą podróż. Musi być dobry plecak, śpiwór, buty itp. itd. Więc skąd wziąć potrzebne tysiące?

NIEMIECKA EMIGRACJA

Obecnie mieszkam w Niemczech (Magda).  Mój język niemiecki jest słaby, aczkolwiek nie najgorszy. Jednak jestem tutaj lekko zmuszona, by podnieść poziom swojego niemieckiego i muszę znaleźć sobie jakąś dobrą metodę do opanowania tego języka, chociażby do stopnia bardzo komunikatywnego. Mam trzy powody. Chwilowo tu mieszkam, więc muszę się jakoś komunikować z ludźmi. Nauka języków jest super, dobrze znać przynajmniej ze trzy. Uczyłam się niemieckiego w szkole przez kilka lat, ale… zdążyłam już wszystko zapomnieć, a dwa jaka jest szkolna nauka języka to każdy wie (ja miałam zawsze same piątki). I ten ostatni najważniejszy powód (co może zabrzmieć dość dziwnie), pracuję tutaj na pół etatu jako sprzedawca w sklepie, więc nie tylko mam kontakt z językiem niemieckim, ale muszę wchodzić w tym języku w różne interakcje, więc często w pracy robię z siebie totalną idiotkę…

Mimo bariery językowej, pracuje mi się tutaj całkiem dobrze. Ludzie są bardzo mili i wyrozumiali, współpracownicy zresztą też.  Jak się pracuje w Niemczech? Z reguły, nikt się tutaj nie przepracowuje, ludzie nie zapieprzają ciężko po 16 godzin na dobę, żeby wyżywić rodzinę. Naprawdę niewiele ludzi pracuje tutaj na cały etat, większość moich znajomych pracuje na pół etatu, albo nawet jeszcze mniej i im całkowicie to wystarcza do szczęścia. Wyobrażasz to sobie?

Kilka rzeczy mnie na początku dziwiło, ale szybko przestało i teraz też tak robię. W pracy tutaj jest większy luz, niż w Polsce. Kiedy schodzimy na przerwę dosłownie wypuszczamy wszystko z rąk, zostawiamy na środku sklepu i wracamy za pół godzimy – kiedy pracowałam w Polsce było to dla mnie nie do pomyślenia. Przerwy na papierosa są kiedy się chce zapalić i jeśli akurat nie ma zbyt dużo do roboty, kiedy idziemy większą grupą, niepalący idą też, taka zasada. Przed wyjazdem do Niemiec miałam rzucić palenie, potem w Niemczech miałam rzucić, przez pracę stanęło na tym, że jednak rzucę dopiero jak wrócę do Polski. Życie…

Ludzie tutaj ogólnie mają większy luz, nigdzie się nie śpieszą, mniej martwią, dużo jeżdżą na rowerach, chodzą po lasach, całe niedziele przesiadują w restauracjach – bo tutaj do restauracji to nie chodzi się tylko na obiad, tu się przychodzi i siedzi i siedzi, zamawia i zamawia. Ja cały czas mnożę wszystkie większe sumy razy cztery, więc jak ktoś się mnie pyta czy idziemy zjeść na miasto, to uciekam.

OBRACAĆ W PALCACH ZŁOTY PIENIĄDZ…

Pracuję w sklepie na pół etatu i całą tę wypłatę odkładam na poczet podróży dookoła świata. Jak to możliwe? Bo mam jeszcze jedną pracę, osiem godzin w tygodniu, sprzątam w przedszkolu.  I z tej drugiej pracy utrzymuję się tutaj – nie jest to jakaś wielka suma, ale też nie jest najmniejsza, a do tego mi idealnie starcza na wszystko. Zwłaszcza, że trzeba wziąć pod uwagę to, że to już jest ten czas kiedy trzeba zacząć zadbać o siebie i własne zdrowie.

W każdej z prac zarabiam najniższą stawkę (ciekawe czy kiedyś będę umiała zapytać się po niemiecku czy dostanę podwyżkę?). Ale nawet przy najniższych miesięcznych zarobkach i przy pracy tylko na pół etatu mogę odłożyć całkiem pokaźną sumkę. Jak wygląda realne odkładanie takiej wypłaty? Z jednego miesiąca to jest ok. 2,5 tys zł. Ale nie byłabym w stanie tyle odłożyć, gdyby nie moja druga praca.  Fakt, faktem, mogę odłożyć dużo więcej niż w Polsce i do tego raz w miesiącu kupić sobie coś co będzie mi niezbędne w podróży. Ale mimo wszystko nie wiem czy dam radę uzbierać całość  oczekiwanej przeze mnie sumy. Według moich obliczeń przywiozę ze sobą do polski jakieś 15 tys. zł. czyli równą połowę potrzebnej sumy. Jak uzbierać kolejne 15 tys. ? Myślę! Jak na razie cały czas  żyję w przekonaniu, że do lipca będę z powrotem w domu. We wrześniu chcemy wyjeżdżać, a ja jednak chciałabym  przed wyjazdem trochę pobyć z mamą, bo przez ostatnie lata bardzo rzadko się widujemy.

Jeśli nie widzisz dla siebie opcji zarobienia pieniędzy na wymarzoną podróż w kraju. To masz jeszcze kilka krajów Europy, które w miarę chętnie przyjmują obcokrajowców do pracy. Ja mam też o tyle szczęścia, że mieszkam z mojej mamy przyjaciółką i jej mężem, więc jeśli chodzi o mieszkanie to dorzucam się tylko do rachunków (gdybym miała sama coś wynająć, to raczej nic bym w miesiącu nie odłożyła). Dlatego jeśli nie ma się żadnych rodzinnych opcji za granicą, najlepiej jechać z kimś, wtedy lepiej rozkłada się koszty utrzymania, bo rachunki tutaj są naprawdę kosmicznie drogie.

Magda

 praca

3 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s